Z moich wakacyjnych wyjazdów do babci pamiętam 2 rzeczy: rozbite na rowerku kolana i pyszne jedzenie, częściowo pochodzące z przydomowego ogródka. Tam właśnie nie wolno było grać w piłkę (aczkolwiek zdarzało się, że piłka przypadkiem tam wpadała i niszczyła grządki z poziomkami), jedynie spacerować i to wyłącznie w wyznaczonych sekcjach. Jedną z takich zakazanych sekcji niestety było miejsce gdzie rosły krzaczki z truskawkami i poziomkami, na których uginały się dojrzałe i czerwone owoce kusząc mnie do granic możliwości. Na szczęście była także sekcja dużych krzaczków z malinami, agrestem i czarną porzeczką, które uwielbiałam zajadać prosto z krzaczka. <3

Bardzo dobrze orientowałam się w ogrodzie babci, znałam tam każdy krzaczek, każde warzywo: pomidorka, cukinie, ogórka, kalafior, cebulę i kalarepkę, nawet rabarbar (chociaż trudno było go wymówić) no i botwinkę. Z nią jednak miałam pewien problem, ponieważ rosła blisko krzaków z malinami, zaś jej liście wydawały mi się podobne do pewnego chwasta (ponieważ bulwy znajdowały się pod ziemią, nie miałam pojęcie, że to młody burak). Dlatego też często zdarzało mi się ją podeptać, zwłaszcza w euforii smakowania malinek zrywanych z krzaczka. W efekcie tego nie trzeba było długo czekać na krzyki mojej babci: „moja botwina!”. Nie było wyjścia, na obiad musiała być zupa botwinkowa, której smak zawsze będzie kojarzył mi się z latem i tym wspaniałym ogrodem mojej babci.

Moją botwinkową przygotowuję trochę inaczej niż moja babcia. Po pierwsze jest to wersja 100% wegańska, włącznie z roślinną śmietaną. Ponadto odkryłam, że łuskane nasiona konopi siewnych pasują do niej idealnie. Nie tylko wzbogacają smak i sprawiają, że zupa jest bardziej pożywna (duża zawartość białka). Nasiona konopi dostarczają ogromnej ilości fitoskładników, co czyni tę wyjątkową zupę super pokarmem. 

Składniki:

  • 1/2 kg botwinki
  • 3 szklanki bulionu warzywnego (przepis tutaj)
  • świeży koperek
  • 1 ząbek czosnku
  • oliwa extra vergine
  • sok z cytryny
  • 4 łyżki śmietanki kremowej 30%
  • sól, pieprz
  • 2 łyżki koncentratu z buraków (gdy potrzeba wzmocnić smak

Przygotowanie:

Kroję całą botwinkę (włącznie z liśćmi) w drobne kawałki a następnie podsmażam na patelni kawałki bulwy i łodygi z odrobiną czosnku i z dodatkiem oliwy z oliwek. Gdy kawałki botwinki robią się miękkie zalewam je bulionem warzywnym, dodaję liście botwiny, odrobinę soku z cytryny i doprowadzam do wrzenia a następnie gotuję około 10 – 15 min. Na koniec dodaję śmietankę wegańską, sól,  pieprz i świeży koperek.


Jeśli chcesz pogłębiać swoją wiedzę w dziecinie odżywiania i stosowania żywności konopnej:

  • Kup książkę „Konopie w kuchni”
  • Przyjdź na spotkanie Konopie w kuchni
  • Masz pomysł na promowanie żywności konopnej? Jesteś producentem lub promujesz taką żywność? Skontaktuj się ze mną w sprawie współpracy: kontakt@smilingpoon.pl 
0
    0
    Koszyk
    Koszyk jest pustyPowrót do sklepu